2015/07/29

bad day

Wakacje mijają mi strasznie szybko, ale bez większej fascynacji. No cóż, humor psuje mi się z dnia na dzień, czasami czuję, że jedyną rzeczą, którą naprawdę chcę robić to iść spać lub oglądać serial, który w danym momencie leci w telewizorze. Kochani, czujecie się czasami tak samo?
Teraz tylko odliczam dni do nieznanej mi daty wyjazdu nad jezioro Wiartel. Co roku spędzam tam kilka dni, więc i w tym roku nie mogłoby mnie tam zabraknąć. Czuję się podekscytowana, bo mam okazję zabrać kogoś, kogo naprawdę lubię.
Zostało jeszcze kilka dni, więc muszę znaleźć sposób na siebie. Czasami spotykam się z nudą na wprost, ale nie lubię tego uczucia. Nie potrafię odnaleźć swojego miejsca, czuję się zagubiona. Do głowy wpadają mi różne, dziwne pomysły, związane z blogiem, czy też nie. A może by tak się tak pożegnać i zakończyć moją działalność tutaj?
Te pomysły są naprawdę dziwne, ale czuję, że czasami zaczynam im ulegać. Tracę swojego ducha, nie mam ochoty nawet na to, aby sprawdzić godzinę w telefonie. Co prawda, nie należę do osób, które uwielbiają coś robić, ale ten czas jest jednym z najgorszych. Nie śpię do godziny czwartej, budzę się po trzynastej. Nie mam żadnego pomysłu na dzień, na czas. Nie chcę narzekać, ale po prostu jest mi źle. Mam jedynie nadzieję, że zrozumiecie.
Wiecie co? Dobrze było mi napisać Wam co leży mi na sercu. Dziękuję za to, że jesteście.
Na tym chyba zakończę post, bo czuję, że powieki same opadają mi na oczy. 






*mix zdjęć z telefonu, cały lipiec*
*cytaty tumblr*

2015/07/23

movies

Oglądając niektóre filmy, chcemy nauczyć się życia. Niestety, doświadczenia z tego filmowego i jakże perfekcyjnego życia w naszej szarej rzeczywistości nie są nam potrzebne.  To tylko wyimaginowane scenki połączone splotem wydarzeń, które mogą łączyć się ze sobą lub nie.
A co jeśli chodzi o filmy oparte na faktach autentycznych? Fakty same w sobie powinny być autentyczne, więc do końca nie rozumiem dlaczego do prawie każdego horroru lub thriller'u dodaje się opis "Film oparty na faktach autentycznych". Chyba jedynym wytłumaczeniem tego jest powód, aby ludzie bardziej w to uwierzyli. Masło o smaku maślanym- to brzmi tak samo... idiotycznie.
Ostatnio obejrzanym filmem przeze mnie było The Fault In Our Stars, czyli po prostu Gwiazd Naszych Wina. Film dla mnie był mimo wszystko dziwnie pozytywną odskocznią od rzeczywistości, ponieważ filmy romantyczne lub dramaty nie znajdywały się na szczycie listy moich najczęściej wybieranych na filmową noc. Uwielbiam oglądać filmy kryminalne, horrory czy komedie. Gwiazd Naszych Wina jest naprawdę świetnym rozwiązaniem, kiedy nie wiadomo co wybrać. Nie sądziłam, ze dzięki inicjatywie mojej przyjaciółki zakocham się w jakimkolwiek dramacie romantycznym. A jednak.
Chciałbym Wam też powiedzieć, że chciałabym prowadzić bloga lifestyle'owego, bo lubię pisać prosto z serca, a nie kilka mądrzejszych zdań z głowy. Opisywać to, czego naprawdę doświadczyłam. Wydaje mi się o wiele ciekawsze. Teraz dopiero piszę prosto z serca. Na typowo książkowe posty trzeba czekać naprawdę długo. Na notkę z życia- kilka minut. Tak. to jest to czego na pewno chcę.
A inspiracja? Uciekła gdzieś daleko. 
Jakie rodzaje filmu lubicie najbardziej?
*moja kochana orchidea z początku maja*
*zdjęcie storczyka z dzisiaj*

2015/07/13

just think

Witam Cię serdecznie, kochany wakacyjny poranku.
Budzę się tak codziennie, mówiąc te oto słowa. Każdy dzień wakacji to nowa, czysta kartka papieru, którą mogę zapisać wzdłuż i wszerz.  Za każdym razem moją głowę wypełniają setki nowych pomysłów, choć tylko mała ich ilość zostaje zrealizowana. Mam w sobie dużo więcej pozytywnej energii niż wtedy, kiedy zaczynał się wrzesień.
Tegoroczne lato zapowiada się na słoneczne, choć mimo wszystko wolę kiedy pada deszcz. Nieważne czy to lekka mżawka skraplająca przez kilka godzin, czy ulewa trwająca ledwie kilka minut. Uwielbiam soczyste, deszczowe powietrze. Epitety, które chce wypowiedzieć, tkwiące w moim sercu, krążą wokół mnie. Muszę je odnaleźć, by spoić wszystko i ułożyć wszystkie małe słówka na odpowiednie miejsca, w logiczną całość.  
Ostatnie dwa tygodnie miałam okazję spędzić w Głuchołazach w okolicach pięknych Gór Opawskich. Wyjechałam na kolonie, gdzie zdobyłam nowe doświadczenie we wspinaczce, jak i schodzeniu ze stromego zboku najwyższego szczytu- Biskupiej Kopii. Zapoznałam się z kilkoma nowymi osobami, jednak dwa tygodnie to za mało, a rozstania, jak wiadomo, bolą. Nigdy nie zapomnę wspólnie przeżytych chwil, wspólnego narzekania na warunki, w jakich mieszkałyśmy, oglądania wyścigów motocross'owych, oblewania się zimną wodą z basenu itp. Sam pensjonat nie przypadł mi do gustu, wychowawcy- również. To chyba pospolite zjawisko, ale co tam.
Jestem bardzo zadowolona, że już wróciłam do swojego domu, do pokoju, gdzie spędzam większość swojego dnia. Tęskniłam za tym już od początku podróży na koniec Polski. Jestem mocno przywiązana do tego miejsca. 



 Kochani! ☼
 Życzę Wam wspaniałych wakacyjnych chwil i 
ciepłych dni spędzonych 
☼ w najlepszym towarzystwie!